poniedziałek, 25 marca 2013

Prolog


Kolejna przeprowadzka , nie wiem która to już w tym roku , nie liczę bo sama nie jestem pewna czy chce to wiedzieć , tak na prawdę chyba nie zdaję sobie z tego sprawy ile razy muszę zaczynać wszystko od początku . Tym razem naszym nowym miastem ma stać się Detroit , tak jak za zawsze nie mam zamiaru przywiązywać do ludzi czy miejsc ponieważ zdaje sobie sprawę , że nie wyszło by mi to na dobre . Nie jest mi łatwo i tak na prawdę gdyby nie mój brat chyba całkiem bym się załamała dlatego tak bardzo jestem wdzięczna losu za to , że go mam . Jest ode mnie 3 lata starszy ale mogę porozmawiać z nim na każdy temat , w pewnym sensie zastępuje mi ojca którego nigdy nie byłam w stanie poznać . Ostatnie spojrzenie na stary rozwalający się budynek uświadomiło mi , że tak na prawdę nigdy nie czułam się w nim jak w domu , a atmosfera w nim dawno odstępowała od normy . Moja matka nigdy nie była kobietą sukcesu i od zawsze ledwo ciągła koniec z końcem tym bardziej , że nie miała w tym żadnego wsparcia ze strony ojca , który odszedł zaraz po narodzinach Matta czego jako jego dzieci raczej nigdy mu nie wybaczymy . Spojrzałam w mleczne tęczówki mojego brata , które tak jak moje przepełnione były bólem po czym razem skierowaliśmy się w kierunku stacji , z której pociągiem odjechaliśmy do nieznanego nam miasta Detroit .

2 komentarze:

  1. Awww, prolog świetny! :)
    Ale mnie nim zaintrygowałaś, ohohoh.
    Z pewnością jeszcze do Ciebie zajrzę, by chociażby sprawdzić jak sobie radzisz. Czy zostanę na dłużej? Wszystko zależy od Ciebie. Nie zawiedź mnie. :*
    Życzę weny i czekam na pierwszy rozdział! ♥

    A tak przy okazji...

    [SPAM]
    Z góry przepraszam za spam, jednak nie znalazłam tutaj odpowiedniej zakładki, w której mogłabym umieścić taki komentarz. Jeśli będzie Ci od przeszkadzał, to go po prostu usuń. :)

    Chciałabym serdecznie zaprosić na bloga, którego prowadzę razem z przyjaciółką, Martą. O czym on jest? O dwóch skrajnościach imieniem Francesca i Kimberly. Po paradoksalnej sytuacji dziewczyny zaprzyjaźniły się mimo swojej odmienności.
    Franky jest tancerką o mocnym charakterze. Potrafi być wredna i często wykorzystuje ludzi. Kim zaś jest tą… Lepszą? Ma dobre serce i dużo pisze. W przyszłości chciałaby byś znaną pisarką.
    Trudno mi jest w skrócie opisać bohaterki, toteż zapraszam na naszego bloga, w którym jak na razie znajduje się post zatytułowany „Szczegółowy opis bohaterów”, czego nie muszę tłumaczyć. :P W ciągu kilku najbliższych dni pojawi się prolog, zaś w sobotę rozdział pierwszy. To dopiero początek historii, więc łatwo będzie się wdrążyć. :)
    Tak więc w imieniu moim i Marty chciałabym serdecznie zaprosić na naszego bloga:
    hide-feelings.blogspot.com

    Pozdrawiam serdecznie. ♥
    Jeszcze raz przepraszam za spam.

    OdpowiedzUsuń
  2. czytając prolog mogę powiedzieć, że ciekawie zaczęłaś. Będę tutaj zaglądała od czasu do czasu ; )))
    Ann. :D

    OdpowiedzUsuń